O mnie

FacebookTwitterGoogle+

Kim jestem

Nazywam się Marcin Walkowiak. Marketingiem zajmuję się zawodowo od 1998 roku. Specjalizuję się w komunikacji marketingowej oraz odkrywaniu nowych możliwości zastosowania instrumentów 4P.
Swoją przygodę z marketingiem zaczynałem pracując w Muzeum Narodowym w Poznaniu i kontynuowałem w poznańskim wydawnictwie Media Rodzina.
Nowe technologie i marketing w sieci, to obszary którym ostatnio poświęcam najwięcej czasu.MW

wykształcenie

Jestem absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na kierunku historia sztuki oraz podyplomowego studium marketingu
na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
Podczas studiów zacząłem interesować się zjawiskiem wykorzystania sztuki w komunikacji społecznej. Temu zagadnieniu poświęcona była moja praca dyplomowa pt. „Zapomniany język sztuki. O roli malowideł bizantyńsko-ruskich w królewskim teatrze władzy Władysława Jagiełły”, gdzie podejmuję próbę opisania działań, które współcześnie można nazwać „marketingiem politycznym sprzed 600 lat”.
Na Uniwersytecie Ekonomicznym, wiedzę teoretyczną w zakresie marketingu, zdobywałem pod kierunkiem prof. Henryka Mruka, który był promotorem mojej pracy podyplomowej, poświęconej alokacji narzędzi 4P w instytucjach kultury. Dalszą wiedzę uaktualniałem na szkoleniach i warsztatach, a przede wszystkim w codziennej praktyce zawodowej.

doświadczenie zawodowe

Pracując w Muzeum Narodowym miałem okazję uczestniczyć w nieszablonowych projektach realizowanych przy udziale znanych firm współpracujących wówczas z poznańskim muzeum, były to przedsięwzięcia z pogranicza marketingu i kultury. Z firmą Beiersdorf organizowaliśmy wystawę „Pielęgnując tradycję” poświęconą historii marki Nivea w Polsce. Z  koncernem Reemtsma, firmami PriceWaterHouseCoopers i Furstenberg, podobnie ciekawe formy promocji marek.  Były to bardzo inspirujące doświadczenia, fachowo obudowane działaniami PR, utwierdzające mnie w przekonaniu, że dobry marketing to przede wszystkim rozumienie i szanowanie tradycji kraju w którym się prowadzi interesy.

15 lat w marketingu na rynku książki

W roku 2000 znalazłem się na rynku książki jako człowiek posiadający poukładaną wiedzę teoretyczną i rozbudzoną wyobraźnię marketingową. W wydawnictwie Media Rodzina, w którym rozpocząłem pracę na samodzielnym stanowisku specjalisty ds. marketingu, a później kierownika działu promocji, zdobywałem gruntowne i bogate doświadczenie. Miałem okazję doskonalić swój warsztat, organizując m.in. duże ogólnopolskie kampanie promocyjne, niekonwencjonalne przedsięwzięcia medialne, a przede wszystkim wykonując codzienną wydawniczą łamigłówkę, jak skuteczniej sprzedawać książki.Marcin_harry

 

Harry Potter pojawia się o północy

Do historii polskiego rynku książki przeszły zupełnie nowatorskie premiery kolejnych tomów Harry’ego Pottera: o północy, o wschodzie Słońca, z tysiącami uczestników, którzy entuzjastycznie przyjmowali nasze propozycje wspólnego celebrowania czytelniczego święta. Jestem autorem lub współautorem wielu z tych pomysłów. Przeprowadziliśmy pięć dużych kampanii promocyjnych kolejnych tomów serii J.K. Rowling, za każdym razem zapraszając do współpracy ogólnopolskie media, księgarzy, fankluby, biblioteki i oczywiście przede wszystkim czytelników. Staraliśmy się twórczo zagospodarować okres oczekiwania na upragnioną książkę. Moment dostępu do kolejnego tomu miał być niecodziennym przeżyciem, nie tylko trywialnym procesem zakupu. Więcej na ten temat można przeczytać w zakładce W mediach.

targi książki – marketing inspiracji

targi


Budowaniu trwałej pozycji wydawnictwa na rynku książki służy m.in. udział w targach. Miałem okazję wielokrotnie organizować pobyt wydawnictwa na najważniejszych imprezach targowych w Polsce i cyklicznie dwóch ważnych przedsięwzięciach międzynarodowych: Targach książki we Frankfurcie nad Menem oraz Targach Książki dla Dzieci w Bolonii. Na pewno wielokrotnie będę pisał na moim blogu o potencjale marketingowym targów i różnych tajnikach skutecznej promocji targowej.

nie tylko Harry Potter

Zrealizowałem wiele kampanii marketingowych różnych tytułów i serii wydawniczych. Były wśród nich książki dla dzieci, dla młodzieży, poradniki, publikacje popularnonaukowe, naukowe i kryminały.
Byłem szczególnie zaangażowany w kształtowanie mody na słuchanie audiobooków. Za bardzo cenne doświadczenie w promocji audiobooków uważam współpracę z wybitnymi polskimi aktorami: Piotrem Fronczewskim, Jerzym Stuhrem, Anną Seniuk, Jerzym Zelnikiem, Marianem Opanią, Anną Dereszowską, Piotrem Adamczykiem.
Miałem okazję współpracować ze światowej sławy polskimi ilustratorami książek dla dzieci: Józefem Wilkoniem, Marią Ekier, Elżbietą Wasiuczyńską, Iwoną Chmielewską, a także zagranicznymi twórcami m.in. Roberto Innocentim, Svenem Nordqvistem.

 

 Odkrycie przed czytelnikami magicznej pracowni ilustratora, warsztaty plastyczne z udziałem mistrza, objazdowe wystawy to tylko niektóre z różnorodnych przedsięwzięć , które organizowałem i które uważam za fantastyczny sposób na promocję książek.

niekonwencjonalne pomysły

Lubię wcielać w życie niekonwencjonalne pomysły. Sprawdził się mój autorski pomysł, zainspirowany kampaniami wyborczymi ze świata polityki, objazdowego teatru czytelniczego, który nazwaliśmy Książkobusem. Pojazd ten wystartował w 2012 roku i od tego czasu co roku dociera do mniejszych i większych miast na terenie Polski.ksiazkabus
W centralnych miejscach odwiedzanych miejscowości, wspólnie z lokalnym księgarzem, biblioteką i środowiskiem animatorów kultury odbywają się warsztaty teatralno-czytelnicze. Książkobus odwiedził już ponad 150 miejscowości na terenie całej Polski i wszędzie jest entuzjastycznie witany.

współpraca z autorami przekładów

Bardzo sobie cenię doświadczenia ze współpracy z tłumaczami książek. Niejedno spotkanie dla czytelników współorganizowaliśmy z Bogusławą Sochańską, Andrzejem Polkowskim czy Elizą Pieciul-Karmińską. Staram się w promocji książek akcentować wkład pracy tłumacza w powstanie polskich edycji i podkreślać jakość przekładu.

prywatnie

Mam żonę Aldonę i syna Janusza. Prowadzę aktywny, sportowy styl życia. Uprawiam żeglarstwo, namiętnie biegam i pływam. Jednak zawsze najchętniej powracam do mojej domowej biblioteki, do mojego królestwa książek. Nauczyłem się tu, przy pomocy wyobraźni, odbywać podróże w odległą przeszłość. Obserwuję tam zjawiska, którymi interesuję się od dawna, w ich centrum jest ludzka inwencja, szczególnie na polu sztuki i komunikacji społecznej. Swoje obserwacje i przemyślenia spisuje i staram się publikować. Postanowiłem podzielić się nimi także na tym blogu, na stronie „Potęga obrazów”.  Dzięki tym podróżom uświadomiłem sobie, że ludzie którzy żyli przed nami, czasami bardzo dawno temu, zostawili nam w spadku bezcenne skarby doświadczeń i rozwiązań, warto po nie sięgać, nie tylko jednokierunkowo pędzić po nowe.

wbibliotece

 

 

 

 

 

FacebookTwitterGoogle+